Słowa św. Jana Klimaka na spotkanie 10 maja 2026 r.

Niech będą dobrej myśli ci zhańbieni namiętnościami: bo jeśli nawet wpadali we wszystkie doły, zapętali się we wszystkie sidła i przecierpieli wszystkie choroby, to przecież przynajmniej po wyzdrowieniu stają się oni promieniowaniem dla wszystkich, lekarzami, kagankami i sternikami wskazującymi rodzaje każdej z osobna choroby i poprzez swoje doświadczenie ocalających tych, którzy mogliby upaść w przyszłości. Jeśli niektórzy kierowani tyranią uprzednio uznawanych wyobrażeń mogą nauczać choćby nawet samym tylko słowem, niechże nauczają. Być może, kiedyś, zawstydzeni przez własne słowa, zaczną być zdatni do czynu (a bynajmniej nie do przewodzenia) i stanie się z nimi to samo, co, jak widziałem, stało się z tymi tarzającymi się w błocie: bo będąc ubrudzeni błotem, wyjaśniali przechodzącym obok sposób, w jaki ugrzęźli w tamtym miejscu, robiąc to dla ich ocalenia, żeby nie zabrnęli na tę samą złą drogę; poza tym dlatego że ocalili innych, także i ich Wszechpotężny z brudu odkupił. A jeśli ci podlegający namiętnościom dobrowolnie przypadają do przyjemności, to niech poprzez milczenie pokazują nauczanie. Po to począł Jezus czynić i uczyć (Dz 1,1), (XXVI,13–14, s. 259–260). Nie osądzaj zbyt surowo tych, którzy za pomocą słowa nauczają wielkich rzeczy, lecz ich praktykowanie cnót nie dorównuje słowom. Często bowiem budujące słowa rekompensują brak czynów. Nie wszyscy wszystkiego otrzymaliśmy po równo. U jednych słowa mają przewagę nad czynami, w innych zaś te drugie nad pierwszymi (Św. Jan Klimak, Drabina raju XXVI,155, s. 283, przekł. i oprac. W. Polanowski, Kęty 2011).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *